Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybki obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szybki obiad. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 5 maja 2013
Pomidorowa zupa rybna
Wiem, że nie było mnie tutaj całą masę czasu, ale ostatnio moje życie wypełniło totalne szaleństwo działań, zadań, wyzwań i radości. Dodatkowo pogoda nie sprzyjała ani trochę do zrobieniu minimalnie dobrego zdjęcia, więc siłą rzeczy nie mogłam wyżyć się blogowo i kulinarnie. Wczoraj w nocy wróciłam z mojej majówki, która upłynęła pod znakiem kulinariów. Cała masa dobrej jakości jedzenia, przygotowanego zarówno przez specjalistów jak i amatorów, którzy o nim właściwie wiedzą wszystko. Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć, które uporządkuję w jakąś sensowną opowieść i podzielę się nią jeszcze w tym tygodniu. Dla zachęty dodam, że między innymi wybraliśmy się na wielką włoską ucztę do Jamiego Olivera. Dwa razy :)
Po takim tygodniu wypełnionym nie zawsze lekkim jedzeniem wróciłam do lodówki, w której przed wyjazdem zostawiłam światło. Na śniadanie złagodził objawy przejedzenia serek wiejski, a prawdziwym błogosławieństwem okazała się lekka i świeża zupa rybna podana na obiad. Myślałam o niej od wczoraj i jak się okazało wszystkie składniki udało mi się dostać w lokalnym sklepie dzisiaj rano.
Zupa jest lekko kwaskowata i bardzo aromatyczna. Przygotowanie jej nie sprawi Wam kłopotu a smak jest zniewalający i na pewno ta potrawa zagości na dłużej w Waszym menu. W moim na pewno tak.
Pomidorowa zupa rybna
(przepis na 4 porcje)
Składniki:
250 g świeżego łososia bez skóry
1 puszka pomidorów pelati bez skóry
włoszczyzna
5 małych ziemniaków
1 mała cebula
4 ząbki czosnku
skórka starta z 1 cytryny
sok z 1/2 cytryny
pieprz ziołowy
2 liście laurowe
3 ziarna ziela angielskiego
1/2 łyżeczki papryki słodkiej
sól, pieprz, cukier brązowy
1,5 l wody
2 łyżki oliwy z oliwek
Cebulę pokroić w kostkę a czosnek w talarki. Zeszklić na oliwie w garnku. Dodać pokrojoną w grubsze talarki włoszczyznę (bez pora) i chwilę podsmażać, wlać pomidory i chwilę poddusić rozdrabniając pomidory na mniejsze kawałki. Wlać wodę, dodać półtalarki ziemniaków oraz pora, wsypać ziele, liście, paprykę i pieprz ziołowy i zagotować, zmniejszyć ogień. Dodać sok i skórkę z cytryny i gotować zupę aż warzywa będą ugotowane aldente. Doprawić solą, pieprzem i cukrem do smaku. Łososia pokroić w drobną kostkę (około 0,5 cm) i dodać do zupy. Zamieszać i zgasić ogień pod garnkiem po dosłownie 30 sekundach od wrzucenia ryby do zupy. Przykryć i odstawić na przynajmniej 5 minut przed podaniem. Talerz obsypać drobno posiekaną natką pietruszki. Fajnym pomysłem jest doprawienie zupy na talerzu poprzez wyciśnięcie odrobiny cytryny.
Smacznego!
Etykiety:
bez mięsa,
łosoś,
pomidor,
szybki obiad,
zupa
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Pizza z szynką parmeńską, czerwoną cebulką, peperoncino i mozzarellą
No dobrze film filmem, zima zimą, ale czasem coś ugotować trzeba.
Uwielbiam wszystko co włoskie. Prostota składników, umiejętne połączenie ich ze sobą, zawsze dają spektakularne efekty. Z naszej podróży do Włoch przywiozłam ze sobą umiejętność nieprzesadzania z ilością dodawanych składników. Trzy, góra cztery składniki użyte w odpowiednich proporcjach, zawsze skutkują wielkim "łał" na talerzu. Moje makarony nie ociekają sosem a są nim tylko lekko muśnięte. Zresztą od ponad trzech miesięcy unikam wszelkich tłuszczy, śmietan i tym podobnych odkładających się w biodra składników. Trzeba trochę czasu poświęcić na to, aby nauczyć się po co sięgać i w jakiej ilości żeby nam służyło. Taka cieniutka pizza co prawda nie jest odchudzającą potrawą, ale z całą pewnością Wam nie zaszkodzi. Przepis ma jeszcze jedną zaletę... robi się ją zdumiewająco szybko. Czas od rozpoczęcia przygotowania: 45 minut i jemy. Nie da się tego zepsuć :)
Pizza z szynką parmeńską, czerwoną cebulką, peperoncino i mozzarellą
(przepis na 2 małe pizze)
Przepis na ciasto znajdziecie TUTAJ
4 plastry szynki parmeńskiej
1/2 mozzareli
1/2 średniej czerwonej cebuli
4 łyżki koncentratu pomidorowego
ząbek czosnku
suszona bazylia
kilka płatków peperoncino
sól, pieprz
papier do pieczenia
Ciasto przygotowujemy analogicznie jak w podanym wyżej przepisie. Koncentrat mieszamy z papryczką, bazylią, solą i pieprzem i rozsmarowujemy po cieście. Układamy szynkę, którą wcześniej rwiemy na mniejsze kawałki - po dwa plastry na krążek. Osobiście proponuję odciąć tłuszcz aby pizza była jeszcze bardziej light. Obsypujemy poszatkowaną w kostkę cebulą i rwiemy mozzarellę na mniejsze kawałki rozprowadzając równomiernie. Tak przygotowane pizze wsadzamy do pieca nagrzanego do 200 stopni i pieczemy przez około 10 minut.
Smacznego!
sobota, 12 lutego 2011
Łosoś na szpinaku z pieczarkami
Po raz kolejny zabieram się za pisanie tej notki i wszystko co mi wychodzi spod palców to refleksja nad czasem a raczej nad jego brakiem. Brak czasu na pisanie, brak czasu na kreatywne gotowanie. Jednak ostatnio przytrafiło mi się kilka potraw, które czekają w kolejce na szersze światło dzienne. Mąż mówił, że mu smakuje, więc czekajcie cierpliwie. Dzisiaj pierwsza odsłona. Ta ra ra ram… zapraszam na łososia.
Łosoś na szpinaku z pieczarkami.
Składniki:
2 dzwonka łososia bez skóry
liście szpinaku (użyłam paczkę mrożonego)
6 średnich pieczarek
2 łyżki serka naturalnego Turek (użyłam wersji light)
kilka kropel octu balsamicznego
3 ząbki czosnku
sok z cytryny
sól, pieprz, cukier do smaku
liście szpinaku (użyłam paczkę mrożonego)
6 średnich pieczarek
2 łyżki serka naturalnego Turek (użyłam wersji light)
kilka kropel octu balsamicznego
3 ząbki czosnku
sok z cytryny
sól, pieprz, cukier do smaku
Łososia oczyścić, skropić cytryną i oprószyć solą. Szpinak dusić w garnku przez około 10 minut wraz z 2 ząbkami startego czosnku, solą, pieprzem i cukrem. Na łyżeczce masła usmażyć pieczarki pokrojone w plastry, podlać odrobiną wody, dodać serek , sól, pieprz, kilka kropel octu balsamicznego oraz resztę startego czosnku. Dobrze wymieszać i odsunąć na bok. Położyć łososia i smażyć z każdej strony przez około 3 minuty. Czas trzeba dobrać zależnie od grubości dzwonka. Szpinak wyłożyć na środku talerza, ułożyć pieczarki a na sam koniec rybę. Udekorować świeżą bazylią.
Smacznego!
niedziela, 16 stycznia 2011
Stek wołowy z zielonymi dodatkami
Witajcie!
Czasami przychodzi chęć na mięso. Nie jakieś tam ryby, czy białe kurczaki lub indyki. Czasem trzeba dostać kawał porządnego mięsa tak aby poczuć radość bycia mięsożercą. Oczywiście nie chcemy żeby ociekało tłuszczem, nie utuczyło nas i ogólnie przy tym wszystkim genialnie smakowało. I właśnie coś takiego ostatnio zaserwowałam na stół. Czas przygotowania obiadu wyniósł 15 minut. Zdecydowanie polecam!
Stek wołowy z zielonymi dodatkami
Składniki:
2 kotlety wołowe
1 mała cukinia
1 ogórek
2 łyżki serka naturalnego turek figura
2 łyżeczki musztardy miodowej
łyżka octu balsamicznego
sól, pieprz, słodzik, papryka słodka
kilka kropel oliwy z oliwek
ocet winny z białego wina
Na grillu położyć plastry cukinii i usmażyć z obu stron aż lekko zmiękną i zdobędą charakterystyczne brązowe paski. Odstawić na bok. Na grilla położyć steki i smażyć przez około 4 minuty z każdej strony. Posolić i popieprzyć do smaku. W międzyczasie zrobić mizerię - do posolonych ogórków dodać serek, pieprz, kilka kropel octu winnego i słodzik dla zrównoważenia smaku, wszystko wymieszać.W rondelku zagotować ocet balsamiczny z musztardą i 1/3 szklanki wody, dodać słodką paprykę i słodzik do smaku. Na koniec pozostało nam tylko jeszcze lekko posolić cukinię, dodać oliwę i dobrze wymieszać. I już gotowe. Propozycja podania na zdjęciu. Smacznego!
Czasami przychodzi chęć na mięso. Nie jakieś tam ryby, czy białe kurczaki lub indyki. Czasem trzeba dostać kawał porządnego mięsa tak aby poczuć radość bycia mięsożercą. Oczywiście nie chcemy żeby ociekało tłuszczem, nie utuczyło nas i ogólnie przy tym wszystkim genialnie smakowało. I właśnie coś takiego ostatnio zaserwowałam na stół. Czas przygotowania obiadu wyniósł 15 minut. Zdecydowanie polecam!
Stek wołowy z zielonymi dodatkami
Składniki:
2 kotlety wołowe
1 mała cukinia
1 ogórek
2 łyżki serka naturalnego turek figura
2 łyżeczki musztardy miodowej
łyżka octu balsamicznego
sól, pieprz, słodzik, papryka słodka
kilka kropel oliwy z oliwek
ocet winny z białego wina
Na grillu położyć plastry cukinii i usmażyć z obu stron aż lekko zmiękną i zdobędą charakterystyczne brązowe paski. Odstawić na bok. Na grilla położyć steki i smażyć przez około 4 minuty z każdej strony. Posolić i popieprzyć do smaku. W międzyczasie zrobić mizerię - do posolonych ogórków dodać serek, pieprz, kilka kropel octu winnego i słodzik dla zrównoważenia smaku, wszystko wymieszać.W rondelku zagotować ocet balsamiczny z musztardą i 1/3 szklanki wody, dodać słodką paprykę i słodzik do smaku. Na koniec pozostało nam tylko jeszcze lekko posolić cukinię, dodać oliwę i dobrze wymieszać. I już gotowe. Propozycja podania na zdjęciu. Smacznego!
poniedziałek, 10 stycznia 2011
Łosoś z grilla z warzywami
Dzisiaj z mojej kuchni wyjechała potrawa stworzona wspólnymi siłami. Zgodnie z planem i instrukcjami M. przygotował warzywa i sprawił rybę a ja w zasadzie włożyłam ją na grilla i pięć minut po powrocie z pracy można było jeść obiad. Lubię takie proste przepisy. Kilka ruchów i wszystko pięknie wygląda, a smakuje jeszcze lepiej. Zdecydowana pochwała prostoty.
Łosoś z grilla z warzywami
Składniki:
filet z łososia
0,3 dag pieczarek
1 cebula
1/2 żółtej papryki
1/2 czerwonej papryki
2 ząbki czosnku
sok z cytryny
sól, pieprz, ocet balsamiczny
klika kropel oliwy
kilka listków bazylii
Łososia pokroić na porcje, posolić, popieprzyć i skropić cytryną. Odstawić najlepiej na godzinę, ale nasze 10 minut też dało radę. Warzywa pokroić w dowolny sposób. Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy i wrzucić całe ząbki czosnku, dodać cebulę, pieczarki i papryki. Posolić i popieprzyć do smaku. Podlać odrobiną wody, gdy na patelni będzie zbyt sucho. Na koniec lekko skropić octem balsamicznym i posypać porwanymi listkami bazylii.
Smacznego!
Łosoś z grilla z warzywami
Składniki:
filet z łososia
0,3 dag pieczarek
1 cebula
1/2 żółtej papryki
1/2 czerwonej papryki
2 ząbki czosnku
sok z cytryny
sól, pieprz, ocet balsamiczny
klika kropel oliwy
kilka listków bazylii
Łososia pokroić na porcje, posolić, popieprzyć i skropić cytryną. Odstawić najlepiej na godzinę, ale nasze 10 minut też dało radę. Warzywa pokroić w dowolny sposób. Na patelni rozgrzać odrobinę oliwy i wrzucić całe ząbki czosnku, dodać cebulę, pieczarki i papryki. Posolić i popieprzyć do smaku. Podlać odrobiną wody, gdy na patelni będzie zbyt sucho. Na koniec lekko skropić octem balsamicznym i posypać porwanymi listkami bazylii.
Smacznego!
piątek, 7 stycznia 2011
Dorsz z pieca na warzywach
Moi drodzy wiem, że nie było mnie tutaj całą wieczność a przynajmniej ponad miesiąc. Podziało się tak cudownie, że musiałam na szczęście przeorganizować sobie życie. Jest bardzo ekscytująco i teraz mogę sobie spokojnie działać na każdym polu. Na ten przykład nie wiecie jeszcze o moim małym kulinarnym sukcesie a mianowicie moje przepisy co miesiąc od grudnia ukazują się w http://www.brakujacyelement.pl/ Serdecznie polecam i tę lekturę :)
Do rzeczy! Zdejmując wirtualne pajęczyny pokażę jak przygotować obiad w wersji light. Czas przygotowywania 5 minut, czas gotowania aż 10. Prosto, lekko i smacznie.
Dorsz z pieca na warzywach
Składniki
2 filety dorsza
1 cebula
2 marchewki
6 średnich pieczarek
natka pietruszki
kilka kropel octu balsamicznego
sól, pieprz, słodzik
sok z połowy limonki
2 filety dorsza
1 cebula
2 marchewki
6 średnich pieczarek
natka pietruszki
kilka kropel octu balsamicznego
sól, pieprz, słodzik
sok z połowy limonki
Na papierze do pieczenia ułożyć cienko pokrojone krążki cebuli, lekko posolić. Na cebulę ułożyć rybę, posolić, popieprzyć i skropić sokiem z limonki do smaku (można oczywiście zastąpić cytryną). Na patelni grillowej usmażyć marchewkę z pieczarkami pokrojonymi w talarki. Warzywa skropić octem balsamicznym, posypać solą, pieprzem i odrobiną słodziku. Propozycję podania załączam tradycyjnie na zdjęciu. Naprawdę smacznego!
środa, 10 listopada 2010
Mielone z grilla
Wiecie, że jak świat dowiedział się o naszej diecie to postanowił być pomocny? To, że moja mama (dość spora tradycjonalistka) zrobiła na nasz przyjazd zmodyfikowane gołąbki było osiągnięciem ogromnym i bardzo docenionym. Zresztą jak się okazało jej syn (główny krytyk i recenzent ;) ) docenił je bardziej niż te z ryżem i wieprzowiną. Modyfikacja potraw jest kluczowym elementem do osiągnięcia sukcesu. Po trzech tygodniach nie mieliśmy wielkiego kryzysu smakowego. Jestem nawet zdumiona, że nie tęsknię za makaronem, bo tego się chyba najbardziej obawiałam. Jednak niektórych potraw czasem żal i od czasu do czasu próbuję zrobić ich lżejszą wersję. Przykładem może być poniższy przepis.
Mielone z grilla
Składniki:
0.5 kg mielonego z indyka
1 jajko
0.25 ml chudego mleka
4 łyżki otrąb owsianych
1 ząbek czosnku
sól, pieprz, papryka słodka
W rondelku zagotować mleko. Zdjąć z gazu i wsypać otręby, wymieszać i odstawić na gaz. Cały czas mieszać aż masa zwiększy swoją objętość. Odstawić do wystygnięcia. Do mięsa wbić jajko, zetrzeć czosnek na małych oczkach, posolić i dopieprzyć do smaku.Dodać otręby i paprykę. Wymieszać dokładnie rękami i kłaść na rozgrzanego grilla uformowane kotlety. Smażyć z obu stron aż dojdą w środku. (ja znowu użyłam niezawodnej przykrywki z folii aluminiowej aby przyspieszyć proces smażenia).
Smacznego!
Mielone z grilla
Składniki:
0.5 kg mielonego z indyka
1 jajko
0.25 ml chudego mleka
4 łyżki otrąb owsianych
1 ząbek czosnku
sól, pieprz, papryka słodka
W rondelku zagotować mleko. Zdjąć z gazu i wsypać otręby, wymieszać i odstawić na gaz. Cały czas mieszać aż masa zwiększy swoją objętość. Odstawić do wystygnięcia. Do mięsa wbić jajko, zetrzeć czosnek na małych oczkach, posolić i dopieprzyć do smaku.Dodać otręby i paprykę. Wymieszać dokładnie rękami i kłaść na rozgrzanego grilla uformowane kotlety. Smażyć z obu stron aż dojdą w środku. (ja znowu użyłam niezawodnej przykrywki z folii aluminiowej aby przyspieszyć proces smażenia).
Smacznego!
piątek, 5 listopada 2010
Łosoś z kolegą Kolesławem stanowią dobraną parę
Od jakiegoś czasu powróciłam do zwyczaju, że w Piątek powinna pojawić się ryba i jak mus to mus - zaserwowałam pysznego łososia na stół. Mam teraz etap minimalistyczny. Sól, pieprz i koniec przypraw. No jeszcze cytryna do ryby jest konieczna. Odkąd pod domem pojawił się rybny na nowo powstałym targu mam źródło świeżej ryby. Mam w sobie blokadę do kupna tych z supermarketów. Jednak łosoś tym razem był kupiony w dużej sieciówce. Wszystko wyglądało wyjątkowo świeżo i nie śmierdziało rybą. Ciekawe jak oni to robią. No dobrze, bierzemy się do dzieła.
Łosoś z grilla z sałatką Coleslaw
Składniki:
2 dzwonka łososia
sól, pieprz, cytryna, słodzik
1/4 średniej główki kapusty
2 średnie marchewki
1 mały jogurt naturalny
Łososia oczyścić, oprószyć solą i świeżo zmielonym pieprzem, skropić dość obficie sokiem z cytryny. Odstawić na co najmniej godzinę (ja przyprawiłam wieczorem dzień wcześniej). Kapustę drobno posiekać, posolić i zagnieść, odstawić na kilka minut, aż puści sok. Marchewkę zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Sałatę zalać jogurtem, przyprawić pieprzem i słodzikiem do smaku. Na rozgrzanego grilla położyć łososia i smażyć go z obu stron, przykryć przykrywką lub folią, zmniejszyć ogień i piec około 10 minut, aż ryba będzie upieczona.
Smacznego!
Łosoś z grilla z sałatką Coleslaw
Składniki:
2 dzwonka łososia
sól, pieprz, cytryna, słodzik
1/4 średniej główki kapusty
2 średnie marchewki
1 mały jogurt naturalny
Łososia oczyścić, oprószyć solą i świeżo zmielonym pieprzem, skropić dość obficie sokiem z cytryny. Odstawić na co najmniej godzinę (ja przyprawiłam wieczorem dzień wcześniej). Kapustę drobno posiekać, posolić i zagnieść, odstawić na kilka minut, aż puści sok. Marchewkę zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Sałatę zalać jogurtem, przyprawić pieprzem i słodzikiem do smaku. Na rozgrzanego grilla położyć łososia i smażyć go z obu stron, przykryć przykrywką lub folią, zmniejszyć ogień i piec około 10 minut, aż ryba będzie upieczona.
Smacznego!
czwartek, 9 września 2010
Risotto z winem musującym
Dzisiejszy przepis jest wybitnie świętujący, ponieważ jego główny składnik podbijający smak to wino musujące Pinot - Chardonnay. Już się tłumaczę z takiej rozpusty. Po pierwsze po naszym weselu takiego wina u nas dostatek (a karton wódki to chyba już nigdy nie zejdzie). Po drugie miałam zrobić pyszny gulasz z szynką na obiad na jutro dla mojego męża i jak się okazało przez zabieganie me czas pierwszej świeżości mięsa daaaawno minął, więc musiałam przed chwilą wymyśleć coś nowego. Po trzecie mężczyzna mi dzisiaj przyniósł słonecznika i nie mogłam mu nie przygotować obiadu na jutro do pracy (bo ja ciągle startuję w konkursie na żonę roku). Ja tego obiadu nie jadłam, więc nagrodą dla mnie był wino. Zresztą nadal jest. Mam kilka tajemnych powodów do świętowania ;)
Risotto z winem musującym i suszonymi pomidorami
Składniki:
szklanka wina musującego
20 dag pieczarek
10 suszonych pomidorów w oleju
1 ząbek czosnku
cebula dymka
ryż do risotto Arborio
2 łyżki masła
sól, pieprz, cukier
Rozgrzać na patelni połowę masła, dodać dymkę. Jak już będzie zrumieniona dodać ryż tak aby zakrył dno patelni (moja miała średnicę około 30 cm). Zeszklić po czym zalać częścią wina. Cały czas mieszać. Z racji późnej pory i chęci nie konkurowania z aromatem wina dolewałam wrzątek a nie wywar z warzyw. Dodać pokrojone na 4 części pieczarki i pomidory pokrojone w paski. Gotować przez 15-20 minut cały czas uzupełniając wodą tak aby ryż był lepki jednocześnie w tej wodzie nie pływając. Pod koniec gotowania dolać resztę wina. Dosolić i dopieprzyć do smaku. Dla złamania kwasu potrawy wsypać cukier wedle uznania. Dodać resztę masła. Wymieszać i zdjąć z ognia.
Smacznego!
Risotto z winem musującym i suszonymi pomidorami
Składniki:
szklanka wina musującego
20 dag pieczarek
10 suszonych pomidorów w oleju
1 ząbek czosnku
cebula dymka
ryż do risotto Arborio
2 łyżki masła
sól, pieprz, cukier
Rozgrzać na patelni połowę masła, dodać dymkę. Jak już będzie zrumieniona dodać ryż tak aby zakrył dno patelni (moja miała średnicę około 30 cm). Zeszklić po czym zalać częścią wina. Cały czas mieszać. Z racji późnej pory i chęci nie konkurowania z aromatem wina dolewałam wrzątek a nie wywar z warzyw. Dodać pokrojone na 4 części pieczarki i pomidory pokrojone w paski. Gotować przez 15-20 minut cały czas uzupełniając wodą tak aby ryż był lepki jednocześnie w tej wodzie nie pływając. Pod koniec gotowania dolać resztę wina. Dosolić i dopieprzyć do smaku. Dla złamania kwasu potrawy wsypać cukier wedle uznania. Dodać resztę masła. Wymieszać i zdjąć z ognia.
Smacznego!
wtorek, 17 sierpnia 2010
Orzechy nerkowca podkręcają libido oraz redukują stres i niepokój
I pojawiło się pragnienie na coś troszkę bardziej skomplikowanego. Dzisiaj prezentuję risotto, któremu charakterystyczny smak nadały parmezan i orzechy nerkowca. Orzechy ponoć są dla mnie stworzone - jestem życiowo zawsze niespokojna. Jeden z gości weselnych w księdze gości zostawił komentarz następującej treści:
"Radość męża żona spokojna - no cóż M. wybrałeś inaczej... ;)" Więc zacznę wpierniczać kontrolowane ilości nerkowców - zresztą wyjątkowo dobrze smakują. Mam w nosie podkręcenie libido... aktualnie potrzeba mi wyciszenia.
Risotto z orzechami nerkowca i parmezanem
Składniki:
2 garście ryżu do risotto Arborio
3 duże pieczarki
1 cebula
pęczek cebuli dymki
2 ząbki czosnku
10 dag orzechów nerkowca
1 opakowanie tartego parmezanu (nie użyjemy całego)
sól, pieprz
włoszczyzna
oliwa z oliwek
1 łyżka masła
Przygotowanie potrawy należy rozpocząć od zrobienia wywaru. Można oczywiście rozpuścić bulionetkę, ale ja wolę ugotować całą włoszczyznę w około 2,5 litra wody. Dosolić, dopieprzyć do smaku i gotowe. Przed rozpoczęciem gotowania risotta lubię mieć przygotowane składniki, więc mam już uprażone orzechy, pokrojone pieczarki, cebulę, dymkę i czosnek Na patelni rozgrzać oliwę i przesmażyć ryż. Dolać wywar w takich proporcjach żeby cały czas mieć gęstą papkę. Będzie to około jedna chochla co jakiś czas. Dodać czosnek i cebulę. Cały czas mieszać i pilnować aby ryż cały czas miał skąd pochłaniać wilgoć. Dodać pieczarki, dymkę i orzechy. Mieszać. Dolać wywaru. Do smaku dodać parmezan, sól i pieprz. Potrawę gotować aż ryż zmięknie, ale na końcu będzie odczuwalna lekka twardość. Risotto musi być mokre i gęste, więc nie można pozwoli ostatniej partii wywary wchłonąć całkowicie. Dla dodania smaku i poczucia aksamitności potrawy dodajcie masło. Podać udekorowane szczypiorkiem i parmezanem.
Smacznego!
"Radość męża żona spokojna - no cóż M. wybrałeś inaczej... ;)" Więc zacznę wpierniczać kontrolowane ilości nerkowców - zresztą wyjątkowo dobrze smakują. Mam w nosie podkręcenie libido... aktualnie potrzeba mi wyciszenia.
Risotto z orzechami nerkowca i parmezanem
Składniki:
2 garście ryżu do risotto Arborio
3 duże pieczarki
1 cebula
pęczek cebuli dymki
2 ząbki czosnku
10 dag orzechów nerkowca
1 opakowanie tartego parmezanu (nie użyjemy całego)
sól, pieprz
włoszczyzna
oliwa z oliwek
1 łyżka masła
Przygotowanie potrawy należy rozpocząć od zrobienia wywaru. Można oczywiście rozpuścić bulionetkę, ale ja wolę ugotować całą włoszczyznę w około 2,5 litra wody. Dosolić, dopieprzyć do smaku i gotowe. Przed rozpoczęciem gotowania risotta lubię mieć przygotowane składniki, więc mam już uprażone orzechy, pokrojone pieczarki, cebulę, dymkę i czosnek Na patelni rozgrzać oliwę i przesmażyć ryż. Dolać wywar w takich proporcjach żeby cały czas mieć gęstą papkę. Będzie to około jedna chochla co jakiś czas. Dodać czosnek i cebulę. Cały czas mieszać i pilnować aby ryż cały czas miał skąd pochłaniać wilgoć. Dodać pieczarki, dymkę i orzechy. Mieszać. Dolać wywaru. Do smaku dodać parmezan, sól i pieprz. Potrawę gotować aż ryż zmięknie, ale na końcu będzie odczuwalna lekka twardość. Risotto musi być mokre i gęste, więc nie można pozwoli ostatniej partii wywary wchłonąć całkowicie. Dla dodania smaku i poczucia aksamitności potrawy dodajcie masło. Podać udekorowane szczypiorkiem i parmezanem.
Smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)











